Samolot

Skrzydło składa się z dźwigara głównego, zbudowanego w całości z włókna węglowego. Wyposażone jest w lotki na całej rozpiętości, przetestowane do 18g i zamocowane na pięciu zawiasach, które stanowią część użebrowania skrzydła, zwiększając tym samym jego sztywność i wytrzymałość. W skrzydle znajdują się zbiorniki paliwa o pojemności 105 litrów każdy. Pojemność wszystkich trzech zbiorników wynosi w sumie 280 litrów, co sprawia, że w pełni zatankowany XtremeAir jest w stanie przelecieć 1450 kilometrów bez tankowania (przy prędkości 370 km/h TAS, na wysokości 10000 stóp, używając 75 % swojej mocy). Jest to bez wątpienia najlepszy wynik wśród samolotów akrobacyjnych. Jego prędkość przelotowa przy ziemi wynosi 330 km/h, czyli prawie 70km/h szybciej niż prędkość przelotowa Extry 300.

Kadłub to monolit, zbudowany na bazie plastra miodu z węglowym użebrowaniem, wzmacniającym całą strukturę, która była badana w testach zderzeniowych z siłą do 26g, wykazując brak jakichkolwiek uszkodzeń. Zdaniem Philippa Steinbacha do prędkości nieprzekraczalnej Vne=225 węzłów (405km/h) nie ma możliwości złamania tego samolotu, używając pełnych wychyleń sterów.

Podwozie samolotu XtremeAir zbudowane jest ze sprężystych stalowych goleni, przetestowanych do przyziemienia z prędkością pionową do 1800 stóp na minutę. Golenie przymocowane są do łoża silnika. Rozwiązanie to pozwoliło zminimalizować wagę i skomplikowanie systemu, ułatwiając serwis i ewentualną wymianę.

Bardzo ciekawie została rozwiązana budowa usterzenia poziomego i pionowego. Zastosowanie unikalnego rozwiązania w postaci pojedynczego sworznia umożliwia zdjęcie steru kierunku wraz ze sterem wysokości w ciągu dwóch minut. Stery samolotu (lotki i ster wysokości) zbudowane zostały z włókna węglowego i połączone są popychaczami. Co ciekawe, dla zabezpieczenia przed korozją, wszystkie stalowe części zostały anodowane cynkowo, co znacznie zwiększa ich wytrzymałość.
 



Napęd stanowi silnik Lycominga AEIO 580 B1A o mocy 315 koni mechanicznych z niemieckim śmigłem MTV 9. XtremeAir to nie tylko nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne, ale przede wszystkim niespotykana do tej pory funkcjonalność. Wyobraźmy sobie, że lecimy na zawody do USA i chcemy ze sobą zabrać samolot. Oczywiście nie ma możliwości wykonania nim lotu przez Atlantyk, należy go rozłożyć i włożyć do kontenera, który następnie zostanie wysłany statkiem. Tu właśnie XtremeAir także rozkłada każdą konkurencję na łopatki. Rozłożenie Extry 300 czy Zlina 50 wymaga zawodowego mechanika i kilku pomocników, co trwa minimum jeden dzień. Samolot XtremeAir rozłoży i umocuje w specjalnym stelażu, bez najmniejszego problemu - dwóch pilotów w ciągu 2-óch godzin. Ten samolot to bardzo mocna i prosta w obsłudze maszyna, dająca użytkownikowi mnóstwo komfortu i satysfakcji.

W przypadku tej konstrukcji bardzo łatwo rozpisać się o jej zaletach, których jest całe mnóstwo. Warto tu skupić się na jeszcze jednym atrybucie – niezwykle istotnym dla pilota. Chodzi mianowicie o kokpit. Jego rozwiązanie jest bardzo innowacyjne i niesamowicie praktyczne. Cały panel instrumentów pokładowych w XA41 (wersji jednomiejscowej), przymocowany jest do owiewki, przez co zajmowanie miejsca w kokpicie jest bardzo łatwe i przypomina wsiadanie do wanny. Po otworzeniu owiewki, wszystkie elementy wyposażenia kabiny pilota są łatwo dostępne do regulacji i przygotowania do lotu. Pilot, po założeniu spadochronu, przypina się pasami do węglowego fotela, wkłada nogi w orczyki steru kierunku i jest gotowy do uruchomienia maszyny. Uczucie jest takie, jakby wkładało się na siebie dobrze skrojony garnitur. Wszystko pasuje idealnie. Fotel jest odchylony do tyłu (jak w F-16), co sprawia, że pilot czuje się bardziej komfortowo w trakcie oddziaływania przeciążeń i długich lotów po trasie. Dodatkowo, za fotelem pilota znajduje się mały bagażnik, zabezpieczony specjalną siatką, do którego bez problemu mieści się mała walizka.

Co ciekawe, XtremeAir'a można uruchamiać z otwartą owiewką, a dzięki zewnętrznemu zamkowi, który pełni rolę uchwytu, można kołować z uchyloną kabiną, dla lepszej cyrkulacji powietrza w letnich upałach. Takie rozwiązanie znacznie poprawia skupienie i zminiejsza uczucie dyskomfortu, przed startem do pokazu czy wiązanki zawodniczej.

Jeżeli chodzi o instrumenty pokładowe, to i w tym przypadku XtremeAir doskonale wpasowuje się w wymagania XXI wieku. Na panelu nie ma dziesiątek, mało czytelnych wskaźników, tylko ciekłokrystaliczny monitor parametrów silnika z prostym systemem ostrzegania o awarii – jak w samolotach komunikacyjnych, do tego wyjmowany GPS i podstawowe przyrządy pilotażowe. Prostota i funkcjonalność na każdym kroku. Wersja dwumiejscowa – XA42, posiada większą owiewkę, przez co dostęp do obydwu miejsc jest równie prosty jak w przypadku wersji jednomiejscowej. Dodatkowo obydwie wersje samolotu można wyposażyć w cyfrową i bardzo zaawansowaną awionikę, która umożliwia nawet trening podejść do lądowania według przyrządów z wykorzystaniem systemu ILS.